Kupowałam wczoraj laptopa w…

Kupowałam wczoraj laptopa w media markt. Model już miałam wybrany, wszystko ogarnięte, transakcja za gotówkę, potrzebowałam tylko żeby ktoś mi go wyjął z szafki i podał. Niby proste, ale jednak nie proste.
Kogoś dostępnego szukałam długo, ale to akurat nie był problem.
Nie miałam zamiaru kupować żadnych dodatkowych ubezpieczeń i przedłużonych gwarancji – i tak wiedziałam, że po 2 latach sprzęt straci bardzo dużo na wartości, a miałby być używany głównie w domu i oddalonej o 7 minut od domu uczelni, więc szanse na wypadek małe. Sprzęt za 3k, więc nie majątek, a zasadę robienia backupów ważnych plików znam. Nigdy żaden sprzęt mi się jeszcze nie potłukł, więc uznałam że zaryzykuję i z tym. Tak więc odmówiłam. 5 razy.
– ale wie pani że to jest układ scalony i jak on padnie to będzie trzeba wymienic cały komputer?
– zdaję sobie z tego sprawę, ale dziękuję
– a przedłużona gwarancja pozwoli na aż 3 lata naprawy!
– mimo wszystko podziękuję, wystarczy mi standardowa
– najlepiej kupić pełny pakiet, to tylko dodatkowe 450 zł, przecież to żadne pieniądze przy takiej kwocie sprzętu
– nie, dziękuję
(…)

Ja rozumiem zapytać raz o ubezpieczenie, ale przez 5 minut musiałam odmawiać, gdzie konsultant za każdym razem był coraz bardziej agresywny w swoim marketingu. Nie wiem jak Was, ale mnie to raczej nie przyciąga do ponownych zakupów.
#komputery